Bez kategorii

Bieganie w smogu

Winter is Coming!!!

W treningu biegowym oprócz ujemnych temperatur oznacza to praktycznie trenowanie w warunkach zbliżonych do ciemni fotograficznej. Rano półmrok, wieczorem noc. Jedynie na weekend można poszaleć po lasach i górkach i zakosztować światła słonecznego. Ale jednak nie noc i trudne warunki w zimie, w szczególności chłód doskwierają mi najbardziej. Najgorszy dla biegacza jest cichy zabójca, czyli smog. Stężenie pyłów zawieszonych PM10 i PM2.5 (najbardziej niebezpieczny, ponieważ tak mały, że przenika z płuc prosto do krwioobiegu), które zawierają wiele toksycznych substancji w zimie przekracza wszelkie normy. Generalnie w całej Polsce, która jest uważana za jeden z przodujących krajów Unii Europejskiej pod względem zanieczyszczenia powietrza, problem ten jest marginalizowany i trzeba na własną rękę sobie z nim radzić.

Ja osobiście po paru treningach w ubiegłym roku, po których kaszlałem na czarno i ćmiła mnie głowa zainwestowałem w maskę antysmogową marki RESPRO, a dokładnie model  CINQRO BLACK. Jest wygodna, dobrze leży na głowie, posiada między innymi filtr Hepa-Type. Treningu w III zakresie w niej nie biegam, bo jednak zbyt mało powietrza jesteśmy przez nią w stanie zassać, ale na trening zarówno w I jak i II zakresie sprawdza się idealnie. Do poradzenie sobie ze smogiem polecam również aplikację Airly, która dzięki sensorom rozmieszczonym w różnych lokalizacjach pozwala monitorować jakość powietrza w czasie rzeczywistym. Dzięki niej wiem, kiedy zakładać maski nie muszę, choć to ostatnio zwłaszcza w godzinach popołudniowych zdarza się coraz rzadziej.

Reasumując bieganie w masce późniejszą jesienią i w zimie będzie chyba normą. Lepiej jednak biegać w masce niż w ogóle nie biegać, dlatego życzę wszystkim wytrwałości tej zimy i – pomimo wszystko – czystego jak łza powietrza na biegowych trasach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *